Narodowe Święto Niepodległości – Suomi 100

joannabol33interia-pl Bez kategorii , , , , , , , , , , , ,

W wielu moich wcześniejszych wpisach wspominałam, że rok 2017 jest bardzo wyjątkowy rokiem dla Finlandii. Świętuje bowiem ona setną rocznicę odzyskania niepodległości.

Finlandia od średniowiecza do 1809r. znajdowała się pod zaborem szwedzkim, a następnie przez ponad 100 lat pod panowaniem rosyjskim. Czwartego grudnia 1917r., po upadku władzy cesarskiej w Rosji, fiński senat ogłosił niepodległość. Deklaracja niepodległości została przyjęta i uznana przez parlament dwa dni później, czyli 6 grudnia. I to właśnie tę datę – 6 grudnia 1917r. – uznaje się za dzień odzyskania niepodległości i uniezależnienia się Finlandii od wschodniego sąsiada.

Od początku mojego pobytu Rovaniemi, praktycznie cały czas, gdzieś w tle przewijało się hasło „Suomi 100 Finland”. W sumie jest to rzeczą oczywistą, że przy takiej okazji jak setna rocznica odzyskania niepodległości, Finlandia świętuje cały rok.
Jednak rzeczą bardziej oczywistą jest to, że główne uroczystości muszą odbyć się w okolicy 6 grudnia. Tak więc już dzień wcześniej – czyli 5 grudnia – miejsce miały pierwsze obchody, takie jak: akademie, koncerty czy spotkania.
Ja również postanowiłam zamanifestować moją „przynależność” do Finlandii, ale w nieco inny sposób. Razem z gronem znajomych wybraliśmy się do kina na film pt. „Nieznany Żołnierz”. Jest to nowa wersja czarno-białego filmu historycznego, który opowiada o losach Finlandii podczas wojny zimowej. Rozegrała się ona na przełomie lat 1939/1940 pomiędzy Rosją a Finlandią.

Natomiast 6 grudnia wzięłam udział w paradzie studenckiej, która przemaszerowała z centrum miasta na lokalny cmentarz, gdzie spoczywają szczątki żołnierzy poległych w czasie II wojny światowej. Częścią tej tradycji jest zapalanie świec na ich grobach.

Dodatkowy urok paradzie dodały zapalone pochodnie oraz specjalne czapki – ylioppilaslakki. Wyglądają one trochę jak czapki marynarskie, ale z morzem nie mają nic wspólnego.
Studenci otrzymują je wraz z dniem ukończenia liceum i zakładają je zawsze na ważne święta narodowe czy większe imprezy studenckie. 🙂
DSC_2764

Tego dnia również wszystkie ważniejsze miejsca publiczne takie jak: muzea, biblioteka, teatr, urzędy i inne instytucje były podświetlone na biało-niebiesko 🙂

Jednak najbardziej tradycyjnym, fińskim sposobem spędzenia niepodległościowego wieczoru jest oglądanie transmisji z dorocznego balu z pałacu prezydenckiego w Helsinkach. Gromadzi ona przed telewizorami rekordową liczbę publiczności.

Jest to dość zabawny sposób, ponieważ Finowie spotykają się wtedy ze swoimi przyjaciółmi i przez kilka godzin oglądają jak para prezydencka wymienia uściski dłoni z zaproszonymi gośćmi (a jest ich sporo, bo ponad 2 tyś).
Główną ideą tych spotkań jest… komentowanie i ocenianie strojów, w których zaproszeni goście pojawiają się na balu. 🙂

My jako społeczność studencka w Rovaniemi, również mieliśmy okazję oglądać tą transmisję.
Wieczór ten był też super okazją do zaprezentowania swojego kraju. A najlepszym sposobem do prezentacji swojego kraju jest oczywiście… jedzenie! Zasady uczestnictwa w tym wydarzeniu były więc bardzo proste – wystarczyło przygotować i przynieść jedzenie, które reprezentuje twój kraj.

Jak widać na załączonym obrazku było duużo i smacznie! 😀

Jednak te same tradycje obchodów Dnia Niepodległości, które łączą naród, działają również na niektórych drażniąco – zwłaszcza w czasach kryzysu społecznego i ekonomicznego. Jak łatwo się domyślić zorganizowanie imprezy na 2 tysiące osób do najtańszych na pewno nie należy…
Z tego powodu w Helsinkach i innych fińskich miastach odbyły się liczne prosty.

Please follow and like us:
0

You May Also Like..

I’m finnish(ed)

Ciągle ciężko mi w to uwierzyć, ale jedna z najwspanialszych przygód mojego życia właśnie dobiegła końca. W piątek rano oficjale […]

Ostatni tydzień, czyli Carpe Diem!

Ostatni tydzień mojego pobytu w Finlandii był dość intensywny – i właśnie z tego powodu na blogu pojawiało się mniej […]

Praktyki cz. 3 :)

Jakiś czas temu rozpoczęłam praktyki w nowym miejscu, czyli na mojej uczelni – Lapin AMK. Mają one zupełnie inny charakter […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Enjoy this blog? Please spread the word :)